wtorek, 30 września 2014

Plamka

No więc Plamka... to mój najukochańszy koń (Lama też jest kochana). W sumie na niej nie jeżdżę, ale i tak najbardziej ja lubię. A teraz dlaczego. Bardzo często jadę z rodzicami i ich znajomymi do Porzecza. Akurat teraz pojechaliśmy w wakacje. Zwykle zabieram koleżankę, ale teraz wszystkie były zajęte :/ więc pojechałam sama. Oczywiście oprócz mnie byli tam chłopacy-dzieci znajomych moich rodziców, ale to nie to samo... Kiedy przyjechaliśmy zobaczyłam że za ogrodzonym i zawsze pustym pastwisku są konie. Po rozpakowaniu poszłam tam. Poszedł ze mną Michał i razem karmiliśmy konie. Ja karmiłam głównie czarnego z białą plamką na czole. Jak się z nim trochę oswoiłam zaczęłam go głaskać, bo jako jedyna miałam odwagę :P To właśnie była Plamka. Następnego dnia też miałam zamiar pójść do Plamki, ale.... JEJ TAM NIE BYŁO ;( Już myślałam że jej nigdy nie znajdę. Ale parę godzin później poszłam sobie polną drogą i zobaczyłam Plamkę na innym wybiegu :) Przez chwilę patrzyłam na nią, a gdy ona mnie zobaczyła podbiegła do mnie . To było takie fajne uczycie :)

Nowa stara pasja ;3

A więc już od małego jeżdżę konno, ale na poważnie zabrałam się do tego 3 lata temu. Byłam już dwa razy w terenie i niedawno zagalopowałam w terenie (oczywiście jeżdżę bez ląży). Dzisiaj też jestem umówiona na jazdę. A na dole zdjęcie mojego ulubionego konia-Lamy ;3

sobota, 30 sierpnia 2014

Choroba...

Na początek przeproszę że ostatnio nie pisałam postów. Sami wiecie jak jest w wakacje. Teraz coś smutnego. Pusia miała chorobę. Krwawiła, piszczała... aż pewnego dnia leżała i nie wstawała. Ciągle jednak oddychała. Poszłyśmy do weta z mamą, ale nic nie dało się już zrobić. W tej chwili mam inną świnkę morską. Nazywa się Pusia na jej cześć.

czwartek, 17 lipca 2014

trochę za wcześnie

Z racji tego że w poniedziałek będę u babci świnkę kupiłam teraz. Pani powiedziała że przy wyjmowaniu świnki boi się i może być problem kupiliśmy od razu odpowiednią klatkę. Kupiliśmy jeszcze wapno i witaminę C dla zwierzaka.

środa, 16 lipca 2014

Już niedługo... nowy członek

W poniedziałek  idę do zoo Kariny po... świnkę morską!!! Kupiłam już dla niej szelki i domek. Na razie będzie w klatce Lusi, dopóki nie nazbieram na idealną dla świnki klatkę. Niedawno w zoo karinie były dwie świnki, a teraz jest jedna. Na szczęście nie zabrali tej którą ja sobie upatrzyłam :P Wybrałam czarno-brązowo-białą świnkę. Nazwę ją Pusia :3

sobota, 5 lipca 2014

Nieoczekiwana wiadomość ;(

Niedawno byłam na obozie judo. Było świetnie do czasu gdy zadzwoniła moja mama. Rozmowa wydawała się normalna, ale gdy mama powiedziała, że ma dla mnie smutną wiadomość... powiedziała że Lusia nie żyje... Na początku myślałam ze to żart, ona przecież miała żyć około 10 lat! Ale mama powiedziała że musiała mieć jakąś chorobę. Na obozie wciąż nie mogłam w to uwierzyć,  ale gdy przyjechałam do domu i zobaczyłam pustą klatkę uświadomiłam to sobie.

czwartek, 19 czerwca 2014

KONKURS!

Konkurs polega na tym że wyślecie fotkę swojego pupila pod tytułem ,,Mój szczęśliwy pies". Fotkę wyślecie na moją pocztę psinkowska@vp.pl lub olgakitastar@gmail.com  Czekam do końca wakacji na wasze zdjęcia!


1 miejsce- zapachowa zabawka dla psa (w kształcie rybki, nie tonie)
2 miejsce-  piszcząca piłeczka dla psa
3 miejsce- freezbe (czytaj: frizbi)


OSZUKANE przez LOS - niechciane i porzucone

wtorek, 3 czerwca 2014

Pies sąsiadki

Tak szczerze to na początku nie wiedziałam o czym napisać aż nagle przypomniałam sobie o psie sąsiadki. Więc od początku. Jakieś 2 lata po przygarnięciu Fify nasza sąsiadka kupiła psa takiej samej rasy. Jak już kiedyś mówiłam Fifa nie lubi innych psów więc jak pierwszy raz zobaczyła nowego psiaka w bloku od razu go obszczekała. Po tym zdarzeniu Fifa nie była agresywna ale za to on tak... Atakował i Fifę i mnie i nawet moją mamę. Mnie ugryzł dwa razy moją mamę jeden raz, a Fifę dwa razy. Po raz pierwszy ugryzł mnie w windzie i miałam siniaka. Drugi raz wracałam z deski i już miałam zniknąć za blokiem ale... on mnie zauważył (był oczywiście bez smyczy i kagańca.) Rzucił się na mnie, ale na szczęście miałam deskę i się nią osłoniłam.  

poniedziałek, 26 maja 2014

wilczak czechosłowacki

Teraz zwracam się do tych którzy mają zamiar kupić psa. Jeśli nie mieliście przedtem psa powinniście kupić jakiegoś małego lub mniej energicznego. Wilczaka czechosłowackiego ma moja ciocia. Imbus drapie drzwi, ściany (raz nawet oderwał klamkę) gdy ich nie ma. Wychodzą z nim na długie spacery, zjazdy wilczaków czy coś w tym rodzaju. Oczywiście nie jest aż tak żle. Imbus umie podaj łapę, daj głos. leżeć, siat, obróć się. To bardzo inteligentne zwierzęta. Jednak nie zalecam początkującym właścicielom psów tej rasy.
   

niedziela, 25 maja 2014

Lato się zbliża

Coraz cieplejsze dni... My się cieszymy, ale czy zwierzaki też? Niektóre w ciasnych kagańcach nie mogą oddychać w takim upale. Albo zostawione z zamkniętym samochodzie lub przywiązane na słońcu... Nie pozwólcie aby zwierzę cierpiało!

sobota, 17 maja 2014

życie bez zwierząt... :(

ostatnio zastanawiałam się jak to by było gdyby nie było zwierząt... pomyślcie sobie jak  wychodzicie do sklepu a tu sami ludzie żadnego kota, psa czy innego pupila. według mnie było by to dziwne jakbym codziennie szła na podwórko a tam nic oprócz ludzi. teraz zwracam się do tych którzy mają jakieś zwierzę. wyobrazcie sobie że w domu nie ma tego zwierzaka. to by było smutne. przynajmniej dla mnie. na dole mała prosta zagadka.
   

fotki Fify :3


siemanko ;)

Na tym blogu będziemy mówić o zwierzakach. W komentarzach możecie pisać o swoich zwierzakach.