sobota, 5 lipca 2014
Nieoczekiwana wiadomość ;(
Niedawno byłam na obozie judo. Było świetnie do czasu gdy zadzwoniła moja mama. Rozmowa wydawała się normalna, ale gdy mama powiedziała, że ma dla mnie smutną wiadomość... powiedziała że Lusia nie żyje... Na początku myślałam ze to żart, ona przecież miała żyć około 10 lat! Ale mama powiedziała że musiała mieć jakąś chorobę. Na obozie wciąż nie mogłam w to uwierzyć, ale gdy przyjechałam do domu i zobaczyłam pustą klatkę uświadomiłam to sobie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie wiem kto to była Lusia, ale wiem jak przeżywa się śmierć zwierzaka, trzymaj się
OdpowiedzUsuńMartyna
http://moje-zwierzakowo-polska.blogspot.com/
Lusia była burundukiem (wiewiórką syberyjską)
Usuń:(
OdpowiedzUsuń